O mnie

Cześć! Nazywam się Monika Pomijan i zapraszam serdecznie na mój blog podróżniczy.

Cultural Vagabond to miejsce dla wszystkich, którzy kochają opowieści i którzy są spragnieni podróży – zarówno w wyobraźni, jak z biletem w ręku. Opowiadam tutaj o swoich wyprawach i zachęcam do sięgnięcia po własne marzenia, bo nie ma nic piękniejszego niż przygoda. Jeśli więc szukasz pasjonujących opowieści o innych krajach, ich mieszkańcach, zwyczajach i kuchni albo chcesz lepiej poznać Polskę, to dobrze trafiłeś. Przy pomocy słów ożywię w Twojej wyobraźni takie obrazy, że natychmiast będziesz chciał zobaczyć i przeżyć je sam. Nie martw się, dam Ci też praktyczne wskazówki, jak wcielić ten plan w życie.blog podróżniczy o blogu o mnie

 

 

 

Pomogę Ci przygotować się do wyjazdu. Podpowiem, jak w łatwy i efektywny sposób się spakować i co najlepiej ze sobą zabrać. Znajdziesz też tutaj rekomendacje najciekawszych atrakcji w danym miejscu, a także informacje, ile kosztują bilety wstępu, a które są darmowe. Polecę Ci także najlepsze knajpki i restauracje z regionalnymi potrawami, gdzie są bardzo przystępne ceny. Dowiesz się również, jakim środkiem transportu najlepiej się poruszać. Będą same konkrety!

Podróż rozumiem bardzo szeroko. To dla mnie nie tylko wyjazd do innego kraju lub polskiego miasta. To również nie tylko spacer po Warszawie, moim rodzinnym mieście. Ciekawość świata i pasja sprawiają, że bardzo często oglądam filmy i uczestniczę w przeróżnych wydarzeniach kulturalnych. W dzieciństwie, kiedy jedynymi podróżami, jakie odbywałam, były te do dziadków na wieś, miałam bardzo dużo czasu na czytanie książek i oglądanie filmów. Potem wyobrażałam sobie, jak żyły dawne cywilizacje bądź w jaki sposób współcześnie żyje się w innych krajach. W ten sposób najbardziej zafascynowałam się Japonią, która to fascynacja pozostała do dziś, a wraz z nią również pasja do filmów, zwłaszcza azjatyckich. Dlatego nie raz, nie dwa zaproszę Cię na niepowtarzalny seans, a także coś ciekawego opowiem.

Pisanie, a z nim również opowiadanie, jest mi bliskie od dziecka. Pierwsze prozatorskie próby podjęłam już w podstawówce, zaś poetyckie na przełomie gimnazjum i liceum, a wspomnienie obu budzi we mnie szeroki uśmiech. Na studiach udzielałam się w różnych muzycznych portalach, by w lipcu 2011 wraz z grupą znajomych założyć własną stronę o tematyce szerszej niż tylko muzyka. 5kilo kultury prowadziłam przez pięć i pół roku. W międzyczasie zrodził się we mnie i dojrzewał pomysł na założenie czegoś własnego, co łączyłoby moją podróżniczą pasję, kulturoznawcze wykształcenie i fotograficzne zacięcie. Tak powstał blog podróżniczy Cultural Vagabond.

Na co dzień mieszkam w Warszawie razem z moim Narzeczonym, Robertem, który jest dobrym duchem tego miejsca. Nie narzekamy na nudę, a wieczorami odpoczywamy przy kubku gorącej herbaty. Uwielbiamy podróżować i staramy się to robić jak najczęściej, nawet jeśli to „tylko” wypad do kina. Sprawia nam to ogromną frajdę! Chcę Ci o tym wszystkim opowiedzieć, zafascynować i pokazać, że Ty też w każdej chwili możesz przeżyć niezapomnianą przygodę. Wierzę w potęgę słów, które otwierają drzwi do fantastycznych miejsc, gdyż niejedne otworzyły dla mnie. Dlatego rozsiądź się wygodnie i pozwól, że zabiorę Cię w podróż, której nie zapomnisz.

CULTURAL VAGABOND TO KTOŚ JESZCZE…

blog podróżniczy o blogu o mniePodkreślałam, że trzy wielkie pasje – podróże, filmy i Japonia – towarzyszą mi całe życie i zawsze mocno wierzyłam w ich moc sprawczą. Zanim zrodził się blog podróżniczy, doprowadziły do czegoś, bez czego być może wcale tego bloga by nie było.

W 2012 roku na festiwalu kina azjatyckiego Pięć Smaków, gdzie dostałam się do jury, poznałam człowieka, z którym jestem teraz zaręczona. Połączyła nas filmowo-azjatycka pasja, a obecnie razem żyjemy i podróżujemy. To on również odpowiada za logistykę naszych wyjazdów, podczas gdy ja roztaczam wizje koniecznych do odwiedzenia miejsc. Jego konikiem jest też kuchnia (tzn. jedzenie, nie gotowanie ;)). Wyszukuje nieturystyczne knajpki i restauracje, a także dba o sprawdzenie lokalnych specjałów. Satysfakcja gwarantowana!

Robert jest moim największym wsparciem, ale też krytykiem. To dzięki niemu nie ma w moich wpisach literówek i to on odpowiada za większość tłumaczeń na angielskiej wersji bloga. Obecnie doktorant na ekonomii, z pasji natomiast kinoman i miłośnik Faulknera. Bardzo dba o poprawną polszczyznę i swoje fantastyczne poczucie humoru. Z nim nie sposób się nudzić!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz